Czuwaj!






Witaj na stronie 5 Krakowskiej Drużyny Wędrowniczek Virga. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat naszej działalności, dobrze trafiłeś/aś! Serdecznie zapraszamy do przeglądania. 

Biwak w Pieninach

2014-05-07 15:20:00

 

W dniach 3-6 maja 2014 odbyłyśmy wędrówkę po malowniczym paśmie Pienin.

Pierwszego dnia, zanim jeszcze wyjechałyśmy, wzięłyśmy udział w obchodach Święta Konstytucji 3 Maja wraz z Małopolską Chorągwią Harcerek. Kilka godzin później siedziałyśmy w autobusie i zmierzałyśmy na Podhale. Dojechałyśmy do Sromowiec Wyżnych, gdzie spędziłyśmy noc w harcówce 1 SDH Szarotki. Było chłodno i wilgotno, na szczęście jednak udało nam się rozpalić w piecu i zjeść ciepłe kiełbaski.

Następnego dnia czekała nas najtrudniejsza część wyprawy - przejście ze Sromowiec Wyżnych przez Trzy Korony i Sokolicę do Szczawnicy i w końcu do Szlachtowej. Przy okazji udało nam się zobaczyć słowacki Czerwony Klasztor, gdzie wypiłyśmy naprawdę pyszną herbatę. Szlak okazał się wymagający - naprzemienne podejścia i zejścia stanowiły wyzwanie dla wędrowniczek z dość ciężkimi plecakami i gitarą. Szczególnie dały się nam we znaki Pieninki (nawet nazwa brzmi złośliwie) ze swoimi stromymi, skalistymi ścieżkami i przepaścią ciągnącą się po prawej stronie drogi. Szczęśliwie udało nam się dotrzeć do Szczawnicy, gdzie pomógł nam właściciel busa, który zdecydował się przewieść nas do Szlachtowej wbrew rozkładowi jazdy. Na miejscu przyjął nas ksiądz. Przed snem zdążyłyśmy jeszcze opracować fragment historii harcerstwa.

Trzeci dzień wędrówki objął przejście na Durbaszkę przez wąwóz Homole. Trasa nie należała do najtrudniejszych, ale zmęczenie po poprzednim dniu zdołało się skumulować. Po kilku godzinach marszu trafiłyśmy na miejsce, gdzie dowiedziałyśmy się o historii schroniska, a następnie kontynuowałyśmy nasz temat przewodni - historię harcerstwa. Wieczorem odbyło się ognisko, podczas którego cztery z naszych druhen otworzyły próbę na naramiennik. To nie koniec! Dziewczyny zostały tego dnia przyjęte do drużyny, zyskując ptasich patronów: Regulus regulus dla Agnieszki, Cygnus olor dla Ady, Pyrrhula pyrrhula dla Karoliny oraz Aquila chrysaetos dla Kornelii. Gratulujemy! Po wszystkim miałyśmy ochotę pośpiewać, jednak perspektywa całonocnego śpiewowiska okazała się niewykonalna. Zmęczone, udałyśmy się na spoczynek.

Ostatniego dnia biwaku przeszłyśmy szczytami z Durbaszki do Palenicy, a następnie w dół do Szczawnicy. Tutaj czekał na nas autobus do Krakowa. Wróciłyśmy całe i zdrowe, choć nieco obolałe, z myślą, że nasza górska wędrówka okazała się prawdziwym wyczynem. 

Fotorelację z wyprawy znaleźć możecie tutaj.

« Powrót
Kreator www - przetestuj za darmo