Czuwaj!






Witaj na stronie 5 Krakowskiej Drużyny Wędrowniczek Virga. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat naszej działalności, dobrze trafiłeś/aś! Serdecznie zapraszamy do przeglądania. 

Biwak w Gorcach

2015-06-06 10:52:54


 Czwartego czerwca punktualnie o godzinie dziesiątej zebrałyśmy się na dworcu RDA. Nasza podróż zaczęła się nieco później, bo dopiero o 11:40 udało nam się wsiąść do autobusu. Pojechałyśmy do Nowego Targu. Czekając na autobus usiadłyśmy na trawie i omówiłyśmy skład apteczki. Następnie pojechałyśmy do Kowańca. Tam weszłyśmy na zielony szlak i radośnie podążałyśmy ku schronisku na Turbaczu. Pogoda nam dopisała, świeciło słońce i wiał lekki wiatr. Trasa przygotowana przez Kaję była bardzo przyjemna, pomimo kilku trudnych podejść. Przed zachodem słońca doszłyśmy do schroniska. Przygotowałyśmy pyszną kolację, a później Ula i Kaja opowiedziały nam o losach harcerstwa aż do wybuchu II wojny światowej. Zastępami zmierzyłyśmy się w quizach.

 Usłyszawszy znaną melodię graną na gitarze stwierdziłyśmy, że musimy sprawdzić, co to takiego. Dołączyłyśmy do śpiewania wraz z sympatycznymi gośćmi schroniska. Po pewnym czasie wróciłyśmy do swoich zajęć. Przebrałyśmy się w mundury i usiadłyśmy przy ognisku. Mamy przyjemność ogłosić, że do drużyny zostały przyjęte trzy nowe druhny! Ula otrzymała imię Asio otus, Marysia – Falco peregrinus, a Olga – Plegadis falcinellus. Gratulujemy!

 Następnego dnia wstałyśmy o godzinie ósmej, spakowałyśmy się, zjadłyśmy śniadanie i ruszyłyśmy w drogę powrotną. Szłyśmy przez piękne, malownicze łąki, niebo było bezchmurne, słychać było ćwierkanie ptaków, można było odetchnąć i zapomnieć o wszystkich problemach... Marysia i Olga w drodze opowiadały nam o dalszych losach harcerstwa. Co jakiś czas zatrzymywałyśmy się i zastępami brałyśmy udział w przygotowanych przez dziewczyny quizach. Walka była zacięta. Ostatecznie wygrał zastęp Incus i zgodnie z tradycją został nagrodzony żelkami (hańby). Nie śpieszyło nam się, robiłyśmy częste postoje, ponieważ nikomu nie chciało się wracać. Około szesnastej doszłyśmy do Niedźwiedzia i idealnie zdążyłyśmy na autobus do Krakowa. Tak zakończył się nasz biwak. Szczęśliwe i usatysfakcjonowane wróciłyśmy do domów.

« Powrót
Kreator www - przetestuj za darmo