Czuwaj!






Witaj na stronie 5 Krakowskiej Drużyny Wędrowniczek Virga. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat naszej działalności, dobrze trafiłeś/aś! Serdecznie zapraszamy do przeglądania. 

AL 2013: Suwalszczyzna i Litwa

2013-08-29 15:05:27

 

Dzisiejszej nocy wróciłyśmy z obozu, który w tym roku odbywał się na terenie Suwalszczyzny, Litwy i (nieoficjalnie) Wielkopolski.

W połowie sierpnia udałyśmy się w czteroosobowym składzie - Agnieszka, Iga, Ola i Agata - w odwiedziny na obóz szczepu Wichry w Zatomiu Nowym. Miałyśmy okazję uczestniczyć  w bardzo licznych ogniskach, w festiwalu insipirowanym obrzędami słowiańskich plemion oraz w tradycyjnym spotkaniu z Kręgiem Totemowym. Jego grono poszerzyły przy tej okazji nasze dwie wędrowniczki - Iga, otrzymując imię Puma, oraz Basia jako Owca. Ponadto Virga zyskała oficjalnie nową członkinię - Agatę, której ptasim patronem został nandu plamisty. To jednak jeszcze nie koniec! Od obozu naramiennik wędrowniczy mogą nosić na swoich pagonach Ola i Iga. Jak widać, wrażeń nie brakowało. Wszystkim wyróżnionym druhnom serdecznie gratulujemy.

Po odwiedzinach czekały nas długie podróże. W nieco okrojonym, trzyosobowym składzie (Agnieszka, Iga i Ola) i z perypetiami po drodze udałyśmy się do Poznania, z Poznania do Warszawy, z Warszawy do Białegostoku, gdzie z kolei miałyśmy okazję gościć u druhen z Mazowsza biorących udział w kursie metodyki wędrowniczej. Następnie przedostałyśmy się do Suwałk i tam spotkałyśmy się z ekipą krakowskiego hufca wędrowniczek - dziewczynami z Przedświtu oraz hufcową, Esterą, z synem. Pomimo nielicznego składu bawiłyśmy się całkiem dobrze. Po obozie można śmiało powiedzieć, że Suwałki nie są nam obce, podobnie jak ich przepiękne okolice - Augustów, Wigierski Park Narodowy oraz Suwalski Park Krajobrazowy. Duże wrażenie wywarły na nas także północno-wschodnie kresy Rzeczpospolitej, szczególny cel naszej podróży. W Wilnie zastanawiałyśmy się nad losami Polaków, zwiedzając przy tym stare miasto; w przerwach natomiast zajadałyśmy się przepyszną regionalną "potrawą" - serkami w czekoladzie, których już nam brakuje. ;)

Wyjazd minął spokojnie, choć z nieoczekiwanym punktem kulminacyjnym, pod znakiem pływania w kajakach, wędrówek po lasach, polach i głazowiskach, jazdy na rowerach, zbierania grzybów i śpiewania bałkańskich (i nie tylko!) piosenek przy akompaniamencie gitary.

W podsumowaniu chciałybyśmy serdecznie podziękować wszystkim osobom, które bardzo nam pomogły - Mikołajowi, wędrowniczkom z Mazowsza, harcerkom z Suwałk - szczególnie Marcie i Ani, harcerzom - Bartkowi i Piotrkowi, księdzu z parafii salezjańskiej, wileńskim harcerkom z ZHPnL, siostrom z kościoła Miłosierdzia Bożego w Wilnie i wszystkim niewymienionym. Życzymy też dużo zdrowia Florianowi.

Zdjęcia już niedługo!

« Powrót
Kreator www - przetestuj za darmo